Naturalna pielęgnacja: maseczka z kurkumy na trądzik i przebarwienia

maseczkaz kukrumo

Cześć Dziewczyny!

Tematem dzisiejszego posta będzie maseczka z kurkumy na trądzik i przebarwienia. Bardzo łatwo zrobić ją w domu z małą ilością składników.

Lecznicze działanie kurkumy:

Bioaktywne związki tzw. kurkuminoidy, któremu kurkuma zawdzięcza słoneczną barwę, od tysięcy lat są stosowane w medycynie ajurwedyjskiej do przyśpieszania gojenia ran. Kurkuma ma właściwości antyseptyczne i przeciwzapalne dlatego jest stosowana przez Hinduski do leczenia trądziku, egzemy i łuszczycy. Kurkuminoidy działają także rozjaśniająco na przebarwienia spowodowane zarówno słońcem jak i zmianami trądzikowymi, ogólnie rozjaśniają cerę, sprawiają że jest rozświetlona i oczyszczona.

Ja mieszam kurkumę z następującymi składnikami:

Maseczka 1: kurkuma + woda

Maseczka 2: kurkuma + olej z zielonej herbaty + olejek z drzewa herbacianego

Maseczka 3: kurkuma + jogurt naturalny

Maseczka 4: kurkuma + jogurt naturalny + glinka żółta

Maseczka 5: kurkuma + jogurt naturalny + miód

Maseczka ta ma niestety jedną wadę – brudzi. Mocno, na brzydki żółty kolor i w dodatku wszystko dookoła: twarz, umywalkę, ręcznik. Dlatego też stosuję ją wyłącznie na noc, trzymam około 30 – 50 minut, następnie zmywam ciepłą wodą. Nie staram się zetrzeć żółtego koloru ze skóry, zostawiam go i nakładam serum na noc i idę spać. Rano przecieram twarz tonikiem czarnuszkowym, wtedy wszystko ładnie się zmywa.

Staram się stosować ją bardzo regularnie, codziennie lub co drugi dzień i już zaczynam widzieć efekty. Na pewno cera jest jaśniejsza, a pory są zmniejszone. Ogólnie widać, że twarz jest oczyszczona, a krostki szybciej się goją (rano już wszystko jest zasuszone). Pomimo brudzenia (które wcale nie jest takie straszne jeśli zrobi się maseczkę o odpowiedniej porze) czuję, że jej działanie jest o wiele lepsze niż po maseczkach glinkowych.

Postanowiłam, że ten miesiąc (WRZESIEŃ) będzie właśnie miesiącem maseczki kurkumowej   – stosowanej codziennie lub co drugi dzień. Może w październiku także będę kontynuować kurację.

A Wy stosowałyście maseczkę kurkumową?Jak wrażenia?

Pozdrawiam!

Madie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Naturalna pielęgnacja, Zioła i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Laura

    Ja również stosuję maseczkę z kurkumy codziennie lub co dwa dni już od ponad 2 tygodni i jestem w niej po prostu ZAKOCHANA. :) Blizny potrądzikowe prawie zniknęły, krostki szybko się goją a moja skóra jest tak aksamitna i nawilżona,że nadal jestem pełna podziwu..Jeśli dalej wraz z jej stosowaniem będze tylko lepiej, mogę ją nakładać na twarz do końca życia :D

    • http://madie.randan.pl Madieblog

      Maseczka jest świetna, ale szkoda, że tak wszystko farbuje:) Ja ostatnio załatwiłam tak poszewkę:)

      • Guest

        A powiedz mi, czy zmywasz te jakby żółte pozostałości po maseczce czy zmywasz je od razu całkowicie? Ponieważ gdzieś czytałam ,że należy je zostawić i zmyć dopiero rano aby nie zetrzec wlasnie tych cennych dla skory pozostalosci i wlasciwosci maseczki :)

        • Laura

          Ja dzisiaj właśnie je zostawiłam i chcę zobaczyć czy będzie różnica, ponieważ wcześniej zawsze zmywałam :)

          • http://madie.randan.pl Madieblog

            Na pewno lekka różnica jest:) polecam też tonik z kurkumy na noc, zalewasz wrzątkiem proszek kurkumowy, przelewasz płyn do buteleczki, przemywasz wieczorem buzie, właśnie po nim zostaje ta żółta poświata pomaseczkowa:) Tonik jest moim zdaniem tak samo skuteczny)

      • Laura

        Jeden z moich ręczników też ma już plamy po wytarciu buzi po maseczce :) No ale to tylko jeden mały minusik pośród tych wszystkich ogromnych plusów :) Zachęcam wszystkie kobietki aby spróbowały siły kurkumy do walki z cerą :D

        I jeszcze jedno : masz jakieś ciekawe teorie na nie zmywanie tego żółtego odcienia, który pozostaje po maseczce? :)

        • http://madie.randan.pl Madieblog

          Zawsze zostawiałam na noc tę żółta poświatę, a rano myłam buzię mydłem i przecierałam tonikiem, wszystko schodzi bez problemu:) tylko trzeba bardzo uważać z tym kolorkiem na ppduszkę, ostatnio właśnie wszystko wtarłam w poszewkę i cudem zeszło:) polecam nałożyć na nią jakiś stary ręcznik:)

  • http://kingaczyta.blogspot.com/ Kinga

    Stosuję już drugi miesiąc. Początkowo stosowałam ją co drugi dzień, teraz robię to codziennie. Efekty są, przebarwienia jaśniejsze, pomaga w walce z trądzikiem. Ja do swojej maseczki dodaję jeszcze mąkę z ciecierzycy

    • http://madie.randan.pl Madieblog

      Zazdroszczę Ci tego samozaparcia by stosować maseczkę tak często, zwłaszcza taką domowej roboty. Wiem doskonale, że są cudowne w działaniu, ale ten leń jest czasem nie do opanowania…

  • aga

    Stosuje już od dawna tylko że dodaje jeszcze cynamon z nim nie można przesadzić bo podrażnia i ma wierne właściwości oczyszczające…..zatem kurkuma z pol łyżeczki odrobinkę cynamonu i łyżeczka jogurtu jako bazy czarno dodaje polopiryna bo świetnie goj się niespodzianki przed większym wyjściem rano zazwyczaj już nie ma nic :-) na noc obowiązkowo olejek z malinowy plus olejek chroniczny i można dodać olejek ośrodkowy skóra ma cudowny kolor jest odżywiona :-) nadmieniam walczę z trądzikiem od 10 lat odkąd przestałam stosować preparaty na trądzik a szukać rozwiązań w naturze już nie boję się wychodzić do pracy bez podkładu skóra wygląda zdrowo :-)

    • aga

      Coś mi tel zmienia wyrazy miało być na noc olejek z malin plus olejek cherbaciany plus olejek karotkowy :-)

    • madie

      Muszę wypróbować wersję z cynamonem:)

  • tyna

    Kilka razy ją zrobiłam,niestety, to za mało, żeby zaobserwować jakieś efekty,na pewno jeszcze do niej wrócę,bo ciągle czytam o jej cudownych właściwościach i tym razem postaram się,żeby maseczkę nakładać regularnie;) Pochwal się efektami za miesiąc;)

  • http://wwweronika.blogspot.com Weronika

    Niedawno dowiedzialam sie o tej maseczce po lekturze bloga acjatycki cukier i juz nie moge doczekac sie az zaczne ja nakladac na twarz :D

  • http://www.greentealabel.blogspot.com Moniczka

    Opis maseczki i jej działania brzmi zachęcająco, może wypróbuję ;)